BANER.jpg

4 września 2016 r. „Co posiejesz, to zbierzesz”

- relacja z Podhalańskich Dożynek w Ludźmierzu

 

Wiele niespodzianek czekało na nas podczas 29 Dożynek Podhalańskich w Ludźmierzu. Mszy świętej dziękczynnej za plony tegoroczne przewodniczył i homilie wygłosił ks. ppłk Władysław Kozicki - kapelan 21 Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. Pogoda dopisała, kapela PODHALANIE, władze samorządowe, posłowie, senatorowie, poczty sztandarowe… 

Trzeba nam dzisiaj stanąć przy Gaździnie - rozpoczął słowo ksiądz pułkownik - z wieńcami, w które wplecione są kłosy pełne ziarna. "Co posiejesz - to zbierzesz"- mawiał mój tata. I rozwinął wątek siewu i dotyku Pana Boga w życiu każdego z nas. 

„Wszystko, co piękne - rodzi się z miłości - mówił - Bóg idzie z nami po ścieżkach naszego życia. Uśmiecha się do nas, troszczy się o nasze dobro, kocha każdego z nas - to są ziarna Bożej Miłości. Bóg dotyka nas, a my wzrastamy i uczymy się służyć innym podobnie jak kanonizowana dziś na placu św. Piotra w Rzymie Matka Teresa z Kalkuty  - Gonxhe Bojaxhiu /znaczy "pączek kwiatu"/.”

A potem wspominał kaznodzieja o swoich związkach z Ludźmierską Panią i misjach pokojowych "swoich" żołnierzy. 

„Tak się składa, że 15 lat temu zawierzyliśmy na nowo opiece Ludźmierskiej Pani naszą brygadę- mówił – potem sprowadziliśmy figurę MBL do Rzeszowa i tam powstała Jej kaplica. Potem z V batalionem pojechałem do Kosowa. Podczas pierwszego urlopu stwierdziłem, że brakuje mi w bazie naszej Patronki. Wracając z urlopu wiozłem naszą Matkę Bożą autobusem do "moich" misjonarzy. I od tej pory nie zginął żaden polski żołnierz. Dzisiaj Jej figura jest wśród albańskich katolików w jednym z nielicznych, albańskich kościołów, jest świadectwem służby polskich żołnierzy na Bałkanach.

Bóg  dotyka człowieka poprzez ludzi i wydarzenia. Mówi do nas: zawierz Mi ! Zaufaj Mi! Jeszcze jedna myśl: niedaleko bazy w Kosowie są tzw. Czarne Góry. To w tych okolicach, na granicy macedońsko-kosowskiej, w miejscowości Letnica, w tamtejszym sanktuarium, jako mała dziewczynka często modliła się Matka Teresa. Tam przybywała najpierw z rodzicami, potem sama, tam się modliła, tam otrzymała swoje powołanie. Wiarę wyniosła z domu - posiew świętości. Wpatrywała się często w oblicze Matki Bożej Czarnogórskiej. To kolejny dotyk Boga…

Jakże krótkie jest życie ludzkie. Uświadomiliśmy to sobie w Afganistanie pełnym zagrożeń. Każdy dzień był łaską. Po przeżyciu wielu trudnych chwil tam, dziś tu chcemy żyć jak najpiękniej. Trzeba dobrze wykorzystać czas dany nam przez Miłosiernego Boga. Trzeba wyrwać każdy kąkol z naszego życia. Siejmy dobro, siejmy dobre słowa, piękne słowa. 


Gdy będziemy siać dobro - zbierzemy Dobro.

Gdy będziemy siać szczęście - zbierzemy Szczęście.

Gdy będziemy siać piękno - zbierzemy Piękno.

Siejmy miłość. Co posiejesz - to zbierzesz. Te wieńce to owoc naszej pracy, naszej troski, naszej miłości symbol tego, co piękne w człowieku, ale i wezwanie do przebaczenia bratu, siostrze, sąsiadowi... Wybaczmy, bo człowiek jest piękny, gdy żyje w jedności z bliźnimi i z samym sobą, gdy mieszka w nim Chrystus…” 

Po złożeniu w darach ofiarnych chleba, owoców, oscypków, miodu, po przyjęciu komunii świętej, po poświęceniu ziaren żyta nastąpiła prezentacja sztandarów i wieńców, którą prowadził Staszek Łukaszczyk.  Wiele wieńców nawiązywało do ŚDM i Roku Miłosierdzia. W uroczystości wzięła udział kompania reprezentacyjna 21 Brygady Strzelców Podhalańskich.

Zdjęcia: Jan Ciepliński więcej zdjęć w galerii