Start
Parafia Matki Bożej Królowej Polski w Rzeszowie

Służba dająca radość

26 stycznia 2012 roku na Mszy świętej o godzinie 1800 sześciu chłopców, ze szkoły podstawowej, zostało włączonych w poczet Liturgicznej Służby Ołtarza naszej parafii.

Uroczystej Mszy świętej przewodniczył ks. proboszcz Tomasz Anisiewicz.

Ksiądz Proboszcz we wstępie do Mszy świętej życzył kandydatom gorliwości w służbie Bogu i Kościołowi na wzór patronujących w tym dniu świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa.

Od września chłopcy ci spotykali się w każdą środę na specjalnych zbiórkach, prowadzonych przez księdza i starszych lektorów, na których poprzez wykłady i ćwiczenia praktyczne przygotowywali się do podjęcia posługi ministranta.

Wreszcie nadszedł dla nich upragniony moment, kiedy to z wielkim wzruszeniem mogli ubrać poświęcone komże i kołnierzyki i po raz pierwszy usługiwać kapłanowi przy ołtarzu w czasie Mszy świętej.

Nowi ministranci złożyli wobec zgromadzonych wiernych przyrzeczenie, że wszelkie, święte czynności liturgiczne będą wypełniać pobożnie, gorliwie i radośnie na chwałę Bożą i dla dobra całej rodziny parafialnej.

Oby nie zabrakło im gorliwości i zapału w służbie Bogu i parafii.

Bycie ministrantem to wielki zaszczyt, ale też pewne obowiązki i zadania. Ministrantura uczy bowiem odpowiedzialności i sumienności. Ministrant ma to być człowiek, na którym można polegać. Powinien więc być wzorowym synem, sumiennym uczniem, szlachetnym człowiekiem i wiernym wyznawcą Chrystusa.

Ministrant jest także w szczególny sposób wezwany do dawania świadectwa w otoczeniu, w którym przebywa. Reprezentuje bowiem nie tylko swoją osobę, ale także wspólnotę do której należy. Wszelkie uczynione przez niego dobro ubogaca wspólnotę, a wszelkie zło ją zubaża.

I tak oto nowymi ministrantami zostali: Mateusz Adamczyk, Mateusz Bocak, Paweł Bulicz, Mateusz Grzyb, Mikołaj Kuźmik i Dominik Włoch .

Miejmy nadzieję, że z roku na rok liczby te będę wzrastać, i nie zabraknie w naszej parafii młodych i gorliwych chłopców pragnących z całego serca służyć Bogu i Kościołowi.

 

Koncert Orkiestry Wojskowej

w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Rzeszowie

 

Śpiew jest bardzo piękną formą modlitwy. Święty Augustyn powiedział, że „kto śpiewa, ten dwa razy się modli”. Jest to bardzo pozytywne zjawisko, gdy ludzie chcą śpiewać. Śpiew bowiem jednoczy ich ze sobą, buduje więzi i wprowadza radość.

Chrześcijaństwo jest religią ludzi radosnych, dlatego też najlepiej jest tą radość wyrażać poprzez śpiew na chwałę Bożą.

15 stycznia 2012 roku, po Mszy świętej o godz. 12:30 w parafii Garnizonowej w Rzeszowie odbył się Koncert Kolęd w wykonaniu Orkiestry Wojsk Lądowych z Rzeszowa pod dyr. Kapitana Andrzeja Kufla oraz solistów i zespołów z Klubu 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Występ ten był zatytułowany: „Weselmy się w Dzień Narodzenia”.

Celem Koncertu było kultywowanie polskiej tradycji kolędowania, przypomnienie starych, zapomnianych kolęd czy pastorałek, a także zaprezentowanie tych nowych.

Zauważa się niestety, że coraz bardziej zanika tradycja śpiewania kolęd w polskich domach. Stąd też organizatorzy tego Koncertu chcieli zachęcić wszystkich, aby na nowo odkryli bogactwo i piękno kolęd oraz poczuli radość śpiewając i wsłuchując się w ich treść.

Orkiestra Wojskowa, którą gościliśmy w naszej parafii, powstała w 1944 r. w Przemyślu, następnie została przeniesiona do Tomaszowa Lubelskiego, potem do Radzynia Podlaskiego, po czym ponownie wróciła do Tomaszowa Lubelskiego.

9 maja 1945 r. Orkiestra została oddelegowana do Inowrocławia, a w grudniu 1946 r. przeniesiona do Rzeszowskiego Garnizonu.

W dotychczasowej swej działalności Orkiestra wielokrotnie zajmowała czołowe lokaty w przeglądach i na Ogólnopolskich Festiwalach Orkiestr Wojskowych. Zdobyła m.in. „Kryształową Buławę” oraz liczne wyróżnienia na szczeblu Okręgu i Wojska Polskiego. Muzycy koncertowali w Niemczech, Austrii, w Czechach oraz podczas wizyty w 1998 r. u Ojca Świętego Jana Pawła II w Watykanie. Zajęli I miejsce w 40. Jubileuszowym Ogólnopolskim Konkursie Orkiestr Garnizonowych w Świeradowie Zdroju.

Rzeszowscy muzycy mają na swoim koncie też liczne nagrody i prestiżowe wyróżnienia. W maju 2008 r. Orkiestra otrzymała wyróżnienie od Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych za szczególne osiągnięcia i profesjonalizm w działalności szkoleniowej i muzyczno - artystycznej. W listopadzie 2008 r. Departament Wychowania i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej wyróżnił ją dyplomem i statuetką „HUSARZ” za szczególne osiągnięcia w działalności kulturalno-oświatowej.

Wyróżnienia i sukcesy Orkiestry Garnizonowej Rzeszów zaowocowały licznymi propozycjami udziału Orkiestry w festiwalach i koncertach zagranicznych:

  • 16 - 21 września 2008 r. - III Festiwal Orkiestr Wojskowych w Bułgarii,
  • 9 - 10 listopada 2008 r. - Koncert w Budapeszcie z okazji 90-tej Rocznicy Odzyskania Niepodległości,
  • 15 - 17 listopada 2008 r. - Koncert Orkiestr Wojskowych na Ukrainie
  • 22 - 24 stycznia 2009 r. - Festiwal Orkiestr Wojskowych w Niemczech.

A w to styczniowe, niedzielne popołudnie artyści wojskowi wystąpili przed wiernymi parafii Garnizonowej w Rzeszowie, którzy mogli wsłuchiwać się i podziwiać kunszt gry i śpiewu pięknych kolęd.

„Artyści w mundurach” wykonali piękne tradycyjne kolędy i pastorałki takie jak: Bóg się rodzi, Cicha noc, O gwiazdo Betlejemska, Przybieżeli do Betlejem, Jezusa narodzonego, Oj maluśki, a także i te mniej znane: Hej w Dzień narodzenia, czy Święty czas. Ku radości dzieci wykonano także piosenkę świąteczną pt: Dzwonki sań.

Na koniec artyści wykonali bardzo wymowną i serdeczną piosenkę pt.: Przekażmy sobie znak pokoju.

Był to bardzo miły czas, podczas którego można było przedłużyć sobie radość Okresu Bożego Narodzenia.

 

Uroczystość Objawienia Pańskiego

 

6 stycznia Kościół obchodzi Uroczystość Objawienia Pańskiego, w tradycji znaną jako Trzech Króli. Uroczystość ta była już znana była na Wschodzie w III wieku, a na Zachodzie sto lat później.

W liturgii Uroczystość ta wiąże się nierozerwalnie z Bożym Narodzeniem. Ewangelia św. Mateusza mówi o Magach lub - według innych tłumaczeń - Mędrcach ze Wschodu, którzy idąc za gwiazdą przybyli do Jerozolimy i Betlejem szukając nowo narodzonego króla żydowskiego: „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę” (Mt 2, 12).

Mędrcy, którzy przybyli do Jezusa złożyli dary. Wedle tradycji były nimi: złoto - symbol godności królewskiej, kadzidło - godności kapłańskiej, mirrę - symbol wypełnienia proroctw mesjańskich oraz zapowiedź śmierci Zbawiciela. Jednocześnie był to wyraz wiary w Chrystusa prawdziwego człowieka (mirra), prawdziwego Boga (kadzidło) oraz Króla (złoto).

Z Uroczystością Objawienia Pańskiego wiąże się zwyczaj święcenia kredy, kadzidła i wody. Poświęconą kredą wypisuje się na drzwiach mieszkania K+M+B oraz aktualny rok.

Litery te, interpretuje się jako inicjały Trzech Króli. W średniowieczu odczytywano to inaczej. Napis „C+M+B” (imię Kacper po łacinie pisane jest przez C) wyrażał błogosławieństwo: Niech Chrystus błogosławi mieszkanie! (Christus mansionem benedicat).

Dom kropi się wodą święconą, a spalane kadzidło podkreśla, że jest on miejscem modlitwy.

Nie ma zbyt wiele źródłowych dokumentów na temat personaliów Trzech Króli, natomiast więcej jest legend i spekulacji. Pobożność ludowa ze względu na ilość darów ustaliła, że było ich trzech. Dopiero jednak w tradycji VI w. zaczęto mówić o nich jako o królach, a zanim nazwano ich Kacprem, Melchiorem i Baltazarem, upłynęło kolejnych 300 lat.

W sztuce Kacper przedstawiany jest najczęściej jako ofiarujący mirrę Afrykańczyk, Melchior - jako dający złoto Europejczyk i Baltazar - jako król azjatycki przynoszący do żłóbka kadzidło.

Nie ma ostatecznej pewności, co do tego, czy rzeczywiście istnieją relikwie Trzech Króli. Jak głosi legenda, przechowywano je początkowo w Konstantynopolu. W późniejszym okresie znalazły się w Mediolanie.

Okres świętowania Bożego Narodzenia w chrześcijaństwie jest znacznie dłuższy niż się to potocznie przyjmuje. Kończy je dopiero Święto Chrztu Pańskiego, przypadające w niedzielę po Uroczystości Objawienia Pańskiego (Trzech Króli).

Tymczasem Święto Trzech Króli, obchodzone 6 stycznia, jest jednym z najważniejszych świąt i należy do pierwszych ustanowionych przez Kościół. Święto Trzech Króli pozostało - zgodnie z nową formułą przykazań kościelnych zatwierdzonych w 2003 roku przez Watykańską Kongregację Nauki i Wiary - jednym z niewielu świąt nakazanych, które są obchodzone w dzień powszedni.

Katolicy mają w tym dniu obowiązek uczestnictwa we mszy, tak jak w niedzielę, a ci, którzy tego nie uczynią, popełniają grzech.

Znaczenie Święta Trzech Króli, potwierdza wielowiekowa tradycja traktowania dnia 6 stycznia w Polsce, jako dnia wolnego od pracy. Tego święta nie odważono się nawet zakwestionować po II wojnie światowej, zniesiono je dopiero decyzją Władysława Gomułki, który przeforsował w tej sprawie ustawę sejmu PRL z dnia 10 listopada 1960. Tą samą ustawą skreślono jako dzień wolny od pracy 15 sierpnia, który jednak przywrócono po 1989 roku.

Po raz pierwszy oficjalnie, pomysł przywrócenia dnia wolnego od pracy w Trzech Króli, pojawił się w styczniu 2008 roku podczas spotkania opłatkowego prezydentów miast papieskich, czyli tych, które w czasie swojego pontyfikatu odwiedził papież Jan Paweł II.

Wiosną zarejestrowano obywatelski komitet inicjatywy ustawodawczej. Do tej pory Sejm odrzucał kilkakrotnie projekty ustaw ustanawiających wolne w Trzech Króli. Po raz pierwszy w październiku 2008 roku izba odrzuciła obywatelski projekt w tej sprawie, który pilotował Jerzy Kropiwnicki – prezydent Łodzi. Wówczas podpisało się pod nim 700 tys. osób. Kropiwnicki argumentował, że Trzech Króli jest najstarszym świętem chrześcijańskim i dniem wolnym w dziewięciu krajach Unii Europejskiej: w Niemczech, Grecji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, a także w Szwecji i Finlandii.

Latem 2009 roku, Kropiwnicki ponownie złożył projekt w Sejmie, tym razem poparty przez ponad 1 mln obywateli. Ale i ten przepadł w głosowaniu, podobnie jak projekt Prawa i Sprawiedliwości w tej samej sprawie. Za każdym razem przeciwko ustanowieniu święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy opowiadał się rząd argumentując, że Polski nie stać na kolejny dzień wolny od pracy.

Na początku grudnia 2009 roku złożono jednak w Sejmie rządowy projekt ustanawiający 6 stycznia - święto Trzech Króli - dniem wolnym od pracy. Rząd jednocześnie usunął z kodeksu pracy przepis, zgodnie, z którym pracownikowi przysługuje dzień wolny za święto przypadające w sobotę.

Tak więc Uroczystość Objawienia Pańskiego od roku 2011 jest znowu dniem wolnym od pracy. Możemy więc wreszcie świętować ten dzień w klimacie Bożonarodzeniowym i w środowisku rodzinnym.

 

 

Godzina Łaski

 

8 grudnia 2011 roku w naszej Świątyni o godzinie 12:00 bardzo licznie zgromadzili się wierni, by uczestniczyć w tzw. „Godzinie Łaski”.

Z dniem 8 grudnia, w którym czcimy Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, wiąże się ważne, choć mało znane wydarzenie, poprzez które Maryja zechciała łaskawie wkroczyć w naszą historię, by objawić nam Swą szczególną miłość.

W latach 1947 - 76 włoska pielęgniarka Pierina Gilli doświadczała objawień w Montichiari - Fontanelle, w okolicach Brescii. Matka Boża przedstawiła się jej jako Róża Duchowna oraz jako Matka Kościoła.

Główne Jej wezwanie streszczało się w błaganiu o modlitwę, zadośćuczynienie i pokutę. Jej największą troską była modlitwa za kapłanów tracących wiarę i dopuszczających się zdrady powołania. Pragnęła rozwoju szczególnego nabożeństwa do Niepokalanego Serca i czczenia Jej pod wezwaniem Róży Duchownej w instytutach religijnych i zakonach.

W roku 1947, zapowiadając Swe zjawienie się na dzień 8 grudnia, ogłosiła, iż czas pomiędzy 12, a 13 wyznaczy jako godzinę szczególnej łaski dla świata.

Powiedziała wówczas: „Jestem Niepokalane Poczęcie... Jestem Maryją, pełną łaski, Matką mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa... Przez moje przybycie do Montichiari życzę sobie, aby Mnie wzywano i czczono jako Różę Duchowną. Życzę sobie, by każdego roku 8 grudnia w południe obchodzono godzinę łaski dla całego świata. Przez to nabożeństwo ześlę niezliczone łaski dla ciała i duszy. Moim życzeniem jest, aby ta godzina łaski została upowszechniona i żeby cały świat się o tym dowiedział. Kto w tym czasie będzie się modlił w kościele lub w domu i wyleje łzy żalu, znajdzie pewną pomoc i uzyska z mojego Serca opiekę i łaski. Mam przygotowany bezmiar łask dla wszystkich dzieci, które słuchają mego głosu i te moje życzenia biorą sobie do serca. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę niezliczone łaski dla duszy i ciała. Będą liczne nawrócenia. Pan, mój Boski Syn Jezus okaże wielkie miłosierdzie jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za swych grzesznych braci”.

Posłuszni wezwaniu Matki Bożej nasi parafianie czuwali przed Najświętszym Sakramentem wraz z Kapłanem w „Godzinie łaski”, modląc się w polecanych intencjach.

Na początku Ks. kpt. dr Tomasz Skupień, wikariusz naszej parafii, przypomniał dobrodziejstwa jakie płyną z tego nabożeństwa. Następnie odmówiono Litanię do Niepokalanego Serca Maryi i akt poświęcenia rodziny Niepokalanemu Sercu Matki Bożej.

Później był czas na osobistą refleksje i modlitwę, a także możliwość skorzystania z Sakramentu Pokuty. Po godzinie modlitwy odśpiewano pieśń Maryjną i zostało udzielone zebranym Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

Bardzo cieszy fakt, że nie brak ludzi, którzy poświęcają swój czas, by oddać się w sposób szczególny do dyspozycji Niepokalanie Poczętej Maryi w dniu Jej święta.

Korzystajmy z tych wielu możliwości wyproszenia szczególnych łask dla nas samych, dla bliskich i dla całego świata, a także z tych możliwości nieustannie zsyłanych nam przez Niebo.

 

 

W hołdzie Żołnierzom – Górnikom

4 grudnia, w drugą niedzielę Adwentu, we wspomnienie świętej Barbary – patronki górników, w naszej parafii odbyła się niecodzienna lekcja historii. Podczas uroczystej Mszy świętej, sprawowanej pod przewodnictwem ks. proboszcza Tomasza Anisiewicza, spotkali się na wspólnej modlitwie Żołnierze – Górnicy zrzeszeni w Związku Byłych Żołnierzy Górników.

W latach 1949 - 1959 istniała w komunistycznej Polsce formacja wojskowa o charakterze pracy przymusowej. Występowała ona pod nazwą Zastępcza Służba Wojskowa. Oddziały tej Formacji funkcjonowały formalnie jako Jednostki Wojskowe. Były one zlokalizowane przy kopalniach Górnego i Dolnego Śląska, w których zatrudniano żołnierzy. Ze względu na swoje przeznaczenie nosiły one nazwę Wojskowe Bataliony Górnicze.

Żołnierze ci byli umundurowani, składali przysięgę wojskową, podlegali dyscyplinie wojskowej i wojskowemu sądownictwu. W godzinach pracy w kopalni nosili cywilne ubrania robocze, podlegali przepisom o dyscyplinie pracy z pełnym podporządkowaniem cywilnym pracownikom dozoru kopalnianego, ale z zachowaniem systemu kar za niesubordynacje i wykroczenia w tym czasie, według ówczesnych regulaminów i kodeksów wojskowych.

Do tych wojskowych obozów pracy przymusowej kierowano poborowych, których zdecydowano nie dopuścić do służby w jednostkach liniowych wojsk lądowych, w lotnictwie czy marynarce wojennej z powodu rzekomej antykomunistycznej postawy ich samych lub ich bliskich.

Żołnierze w ten sposób zdyskwalifikowani nie mieli prawa noszenia broni, ani awansowania na stopnie podoficerskie. Czas ich służby, a w istocie pracy w tych wojskowych obozach karnych jakimi były Bataliony Górnicze wahał się pomiędzy 24, a 36 miesiącami.

Do pracy i z pracy szli w szyku zwartym, a odmowę pracy traktowano jako niewykonanie rozkazu, zagrożone sądem wojskowym. Po pracy żołnierze byli zamykani w koszarach, gdzie odbywała się musztra, a także poddawano ich indoktrynacji.

W okresie 10 lat istnienia Batalionów Górniczych około dwieście dziesięć tysięcy dwudziestolatków przeszło w ten sposób katorgę paru lat ciężkich robót w kopalniach węgla, rud uranu i w kamieniołomach.

Praca w kopalni przebiegała w systemie trójzmianowym. Żołnierzy Górników karmiono źle i nie dbano o ich higienę i bezpieczeństwo pracy. Pobyt w kopalni trwał od 10 do 12 godzin, a niekiedy był przedłużany do 18, a nawet i 24 godzin. Z tego powodu niektórzy ponosili śmierć, a wielu z nich zostało kalekami lub nabawiło się dokuczliwych chorób.

Wokół Żołnierzy Górników została też wytworzona przez władzę aura potępienia. Pracujący w kopalniach Ślązacy byli przekonani, że Żołnierze Górnicy to kryminaliści.

Po zmianie ustroju w 1989 roku dawni Żołnierze Górnicy powoli zaczęli się aktywizować i zorganizowali się w Związek Byłych Żołnierzy Górników. Podczas Eucharystii dziękowano więc Panu Bogu za 20 lat istnienia Związku.

Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. kpt dr Tomasz Skupień, kapelan 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że sprawa Żołnierzy Górników była przez lata tematem tabu. Nie mówiło się o nich w okresie Polski Ludowej i temat ten do dziś pozostaje poza nurtem głównych społecznych zainteresowań przeszłością. Podziękował zgromadzonym Weteranom za wierność Ojczyźnie i prawdziwie patriotyczną postawę.

Po Mszy świętej złożono wieniec pod Tablicą upamiętniającą zmarłych Żołnierzy – Górników.

Warto wracać do tych wydarzeń i przekazywać je młodemu pokoleniu. Z historii bowiem należy wyciągać wnioski na przyszłość.

Dzisiaj byli Żołnierze Górnicy to ludzie sędziwi, będący jednak żywymi świadkami tamtych dni. Jesteśmy im wdzięczni za odwagę i miłość do Ojczyzny. Pragniemy otaczać ich naszą modlitwą, by dobry Bóg obdarzał ich swoim błogosławieństwem, a święta Barbara wspierała w trudach dnia codziennego.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 5

Porządek Mszy św.

Msze św. w niedziele
i uroczystości
630 800 930 1100 1230 1600 1800


Msze św. w święta
630 900 16001800

Msze św. w dni powszednie
630 700 730 i 1800

Kancelaria Parafialna
czynna od poniedziałku do piątku
od 1600 do 1700
za wyjątkiem uroczystości
i pierwszych piątków

Poradnia Rodzinna
czynna w środy od godz. 1800

w I środę miesiąca dla narzeczonych

w III środę miesiąca dla małżonków

w II i IV środę miesiąca rozmowy indywidualne dla narzeczonych
- po wcześniejszym uzgodnieniu z doradcą
- osobiście lub telefonicznie

p. Lidia Warzocha
tel. 694 587 290


Również zapisy par narzeczonych
u p. Marii Łach
tel. 608 205 087

Zobacz stronę o naturalnym planowaniu rodziny