BANER.jpg

Pielgrzymka do Lwowa


             Parafia Garnizonowa i Biuro Podroży Mateo Travel zorganizowały Pielgrzymkę do Lwowa. Przewodnikami duchowymi zostali księża Jacek Hajduk i Marek Wygonik, a po Lwowskich kościołach i zaułkach poprowadził nas Jakub Adamski, młody mieszkaniec Lwowa, student reżyserii.Potrafił z pasją opowiadać o historii i zabytkach, szczególnie akcentując nasz, polski charakter miasta, jako jednego z największych ośrodków kulturalnych i naukowych II Rzeczypospolitej.

Bezpośrednio po dotarciu na miejscu udaliśmy się na Cmentarz Łyczakowski, gdzie pochyliliśmy się nad grobami sławnych Polaków Marii Konopnickiej, Gabrieli Zapolskiej, Artura Grottgera, Stefana Banach i innych, a przede wszystkim Lwowskim Orlętom - młodym bohaterom walk o wolność Lwowa w1918 – 1920 w czasie wojny polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej. Zwiedziliśmy Katedrę Rzymsko Katolicką w której również uczestniczyliśmy w Eucharystii. Na zakończenie pierwszego dnia pielgrzymki część z nas uczestniczyła w spektaklu „Carmen” Georga Bizeta w Lwowskiej Operze, natomiast pozostali mieli możliwość poczuć atmosferę tej pięknej, obfitującej w urokliwe kawiarenki i zaułki Lwowskiej Starówki – wpisanej w 1998 wraz z Wysokim Zamkiem, Podzamczem i archikatedralnym soborem św. Jura na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Przepiękna pogoda sprawiła, że mogliśmy podziwiać nie tylko zabytkowy Lwów, ale również złotą jesień i to wcale nie polską. Na brukowanych uliczkach miasta i okazałym rynku – tłumy nie tylko turystów, ale też i mieszkańców korzystających z pewnie już ostatnich promieni słonecznych.

We Lwowie jest aktualnie 14 parafii polskich, jedną z nich jest parafia pw. św. Marii Magdaleny. To bardzo piękny i obecnie remontowany kościół, który jednocześnie pełni rolę sali koncertowej, ponieważ posiada organy o wyjątkowo pięknym brzmieniu. Do niedawna była to jedyna rola tego obiektu. Uczestniczyliśmy w niedzielnej mszy św. odprawionej w koncelebrze przez miejscowego proboszcza i naszych kapłanów. Polski Konsulat Generalny sprawuje obecnie patronat nad 50 organizacjami polaków nadal zamieszkujących Lwów i okolice.

Najciekawszym obiektem był dla wielu osób monumentalny i tchnący potęgą sztuki Kościół Garnizonowy, aktualnie kościół prawosławny. Ciekawostką jest to, że były tam przechowywane zbiory Biblioteki Ossolineum, a w kościele rozpoczęto remont siłami polsko – ukraińskimi, co nie jest częstym zjawiskiem. Wielkie wrażenie zrobiła na nas w tymże kościele wystawa o wojnie. Elementem tej wystawy są papierowe ptaki-origami, które wykonują dzieci żołnierzy walczących m.in. w Ługańsku, Doniecku i na Krymie. Taki ptak -to aniołek w niebie, który ma chronić tatę żołnierza. Tablica ze zdjęciami poległych nie pozostawiała złudzeń, że na wschodzie Ukrainy toczy się wojna. Wielkie wrażenie zrobiła na nas katedra ormiańska, śpiew księdza w katedrze potęgowała doskonała akustyka. Przewodnik opowiadał interesująco o Ormianach we Lwowie, ich roli w budowaniu potęgi gospodarczej, oraz dużego wkładu w wielokulturowość miasta.

Odwiedziliśmy również Wzgórza Wuleckie – miejsce mordu polskich naukowców, wykładowców uczelni lwowskich, dokonanej 4 lipca 1941 przez specjalną jednostkę policyjną bezpieczeństwa III Rzeszy. Na Placu Mickiewicza natrafiliśmy na wyjątkowe wydarzenie. Okazało się że dzień 14 października jest Dniem Obrońcy Ukrainy i w związku z tym, zorganizowany został pokaz współczesnego sprzętu pancernego Armii Ukrainy oraz przemarsze różnych militarnych grup rekonstrukcyjnych.

Obiady jedliśmy w restauracji Nostalgia w atmosferze starego Lwowa – tego eleganckiego i wykwintnego, ale i po trosze „baciarskiego”. Pomimo utrudnień na granicy, podróż minęła bardzo sprawnie i wzbogaceni o wiedzę na temat dziejów Kresów Wschodnich w dawnej Rzeczpospolitej wróciliśmy do domów. Był to niewątpliwie czas wspaniałej integracji naszej wspólnoty parafialnej i sympatyków kościoła garnizonowego w Rzeszowie.

Dziękujemy Panu Bogu za bezpieczne podróżowanie. (AWT)